Sięgałem do nauczania i wskazań Jana Pawła II. Zapalony charyzmatem papieża, czułem się prowadzony Jego Duchem. Wyraziło się to w różnych dziełach duszpasterskich i materialnych związanych z Ojcem św. Janem Pawłem II. Powstawały wspólnoty duszpasterskie takie jak: młodzieżowe – RAM, ludzi cierpiących – ŁAM, wdów i dziewic konsekrowanych oraz sług miłosierdzia. Wszystkie potrzebowały odpowiedniej bazy materialnej.
Dzięki aprobacie ks. Biskupa Ordynariusza przy współpracy z księżmi i wiernymi, wszystkie rodzące się inicjatywy były realizowane z Bożą pomocą.
Ks. Franciszek Rząsa
Mimo wielkiej nieśmiałości i obaw, już w pierwszym roku kapłaństwa, w poczuciu odpowiedzialności ks. Franciszek przyjął prośbę znanego rekolekcjonisty ludowego, ks. Józefa Muchy, o pomoc w przeprowadzeniu misji parafialnych w parafii Błażowa, a później w innych parafiach. Tak rozpoczęła się dodatkowa posługa rekolekcyjna u boku znanych rekolekcjonistów diecezjalnych (wspomniany ks. Józef Mucha, ks. Michał Kochman, ks. Michał Suszek). Od początku kapłaństwa aż do obecnego czasu, ks. Franciszek oddany jest posłudze rekolekcyjnej w bardzo wielu parafiach diecezji przemyskiej i innych diecezjach Polski (ok. 270), a także na Białorusi, Ukrainie i w Szwecji (dla Polonii).Głosił rekolekcje wielkopostne, adwentowe, misje parafialne, tridua okolicznościowe, rekolekcje do kapłanów i sióstr zakonnych, rekolekcje zamknięte i ignacjańskie, rekolekcje wakacyjne dla dzieci i młodzieży (urlopy i „Wakacje z Bogiem”, rekolekcje wędrowne – obozy).
W życiu kapłańskim ks. Franciszka Rząsy największą przestrzeń stanowi jego posługa wypływająca z daru powołania kapłańskiego, o którego głębi i tajemnicy mówił bł. Jan Paweł II. Ksiądz Franciszek w pokorze wskazuje na istotę Najświętszej Ofiary, która jest źródłem największej miłości Boga. W szczególny sposób obfitości darów płynących z sakramentu kapłaństwa doświadczają ci, którzy korzystali i korzystają z jego pomocy jako spowiednika i kierownika duchowego. Gotowość posługi ks. Franciszka w konfesjonale jest nie tylko wspaniałomyślnym otwarciem skarbca Miłosierdzia Bożego, ale zachętą do regularnego korzystania z sakramentu pokuty. Autentyczne doświadczanie obecności Miłosiernego Jezusa i dotykanie tajemnicy miłości miłosiernej jest wyrazem wiary osób korzystających ze spowiedzi świętej, ale i umiejętności ks. Franciszka w towarzyszeniu na drodze wzrastania w dojrzałości chrześcijańskiej. Stąd też ścieżki bardzo wielu osób pragnących głębokich relacji z Chrystusem i szukających przewodnika duchowego prowadzą do ks. Franciszka. Formacja i wsparcie osób powołanych do życia konsekrowanego są bardzo ważne w posłudze ks. Franciszka.
Ks. Franciszek jest niestrudzonym uczniem Chrystusa w głoszeniu Słowa Bożego. Niezliczone rekolekcje i dni skupienia dla różnych grup w domach rekolekcyjnych u ss. Niepokalanek i w Opactwie Benedyktyńskim w Jarosławiu, a w ostatnich latach w Lipniku, wcześniej także podczas „Wakacji z Bogiem” w Ustrzykach Górnych, rekolekcje w drodze na czele z Pielgrzymką Rzeszowską, którą zainicjował i wiele innych wpisują się w wielkie Boże dobro.
Od czasu podjęcia posługi duszpasterskiej jako proboszcza w Sośnicy Jarosławskiej, dzięki kontaktowi z chorym kapłanem, ks. Stanisławem Ostrowskim, którego ks. Franciszek przyjął na plebanii, rozpoczęło się głębsze zainteresowanie duszpasterskie i wrażliwość na ludzi starszych i chorych. To dla nich rozpoczął organizowanie spotkań w kościele, a także w nowo wybudowanej plebanii w Sośnicy Jarosławskiej. W późniejszych latach, w domach rekolekcyjnych w Jarosławiu organizował specjalne rekolekcje zamknięte dla chorych i starszych. W Duszpasterstwie Młodzieży, którego działalność koordynował, troszczył się o uwrażliwienie młodzieży na zrozumienie i pomoc ludziom starszym i chorym.
Wdrażając młodzież do odpowiedzialności za cały Kościół mocno też zachęcał do więzi z tymi ludźmi, którzy stanowią wielkie oparcie dla Kościoła, a także dla ludzi młodych. I tak powstała następna inicjatywa stworzenia więzi łączącej młodych ze starszymi – Łańcuch Apostolskiej Miłości (ŁAM).
Jesienią 1987 roku ówczesny Diecezjalny Duszpasterz Młodzieży, ks. dr Franciszek zaprosił chorych do włączenia się w apostolat chorych i cierpiących, aby poczuli się podmiotem w Kościele, a nie tylko przedmiotem troski o nich. Członkowie Łańcucha Apostolskiej Miłości zanurzali swoje cierpienia w cierpieniach Chrystusa, uczyli się rozpoznawania i przyjmowania woli Bożej, a także ofiarowali swoje troski i bóle w różnych, ważnych intencjach.
Z kolei w Domu Rekolekcyjnym w Jarosławiu (dawne Opactwo), ks. Franciszek w 1995 r. zainicjował diecezjalne obchody Światowego Dnia Chorego, w których uczestniczył ks. Arcybiskup Józef Michalik. Uroczystości odbywały się co roku w Jarosławiu, a później w innych ośrodkach diecezji.
Dobroć i troska śp. ks. prob. Mieczysława Lachora i innych księży spotkanych w młodości przez ks. Franciszka, a także w formacji seminaryjnej, wycisnęła silne piętno i wrażliwość na kapłanów, szczególnie tych, znajdujących się w trudnych sytuacjach. Jak wspomina ks. Franciszek, już w latach seminaryjnych w różny sposób pomagał swoim kolegom – alumnom w nauce, czy w trudnych problemach życiowych.
Duży wpływ na wizję kapłaństwa i odpowiedzialność za innych miał pobyt ks. Franciszka na KUL-u i spotkania z kapłanami z różnych diecezji.
Znamiennym rysem w jego posługiwaniu jako wykładowcy w Przemyskim Seminarium Duchownym było zatroskanie o najbiedniejszych alumnów i przeżywających kryzysy w powołaniu. W całkowitej dyskrecji starał się, przez prawie 30 lat swojej posługi w Seminarium, udzielać kilku alumnom comiesięcznego wparcia materialnego (stypendium). Niektórym zażenowanym powtarzał wtedy słowa, które słyszał od swojego proboszcza: „To nie jest dar dla ciebie, ale pożyczka, abyś kiedyś pomógł innym”.
W czasie proboszczowania w Sośnicy Jarosławskiej, a także posługi w Domu Rekolekcyjnym przygarniał alumnów urlopowanych lub zagrożonych usunięciem z seminarium, którzy przychodzili na „rzekomą praktykę” w parafii (w przekazie parafianom). Sześciu z nich doszło szczęśliwie do kapłaństwa i pracują w Kościele.
W Sośnicy Jarosławskiej często przybywało wielu księży na rozmowy i z pomocą duszpasterską. Z wielkim poświęceniem przez 5 lat pracował wspomniany już ks. kanonik Stanisław Ostrowski, schorowany, rencista, który przebywał wcześniej w domu emerytów w Bielinach. W tym też czasie ks. proboszcz Franciszek przyjął na plebanii innego chorego kapłana na paromiesięczny pobyt w celu rekonwalescencji.
Prowadząc Dom Rekolekcyjny w Jarosławiu (u ss. Niepokalanek i w Opactwie) decyzją ks. Biskupa Ignacego Tokarczuka, a później Arcybiskupa Jozefa Michalika, ks. Franciszek pełnił posługę diecezjalnego ojca duchownego. Organizował co roku dwie serie rekolekcji dla kapłanów, kwartalne dni skupienia dla dekanalnych ojców duchownych, a także prowadził wiele rozmów z kapłanami na temat różnych problemów, trudnych sytuacji kapłańskich i udzielał pomocy konkretnym księżom w ich kryzysach.
Ksiądz Franciszek, pochodzący z biednej, wielodzietnej rodziny, doznając różnorodnej życzliwości i pomocy od ludzi dobrego serca, od wczesnego dzieciństwa przyjmował z przejęciem przykłady dobroci świętych i innych bohaterów z literatury. W czasie formacji seminaryjnej, a potem posługi kapłańskiej, pogłębiała się jego wrażliwość na ludzi ubogich, szczególnie na dzieci i młodzież. Już od początku kapłaństwa, w miarę swoich możliwości, śpieszył z pomocą potrzebującym. Tak było na wikariatach: w Polańczyku i Słocinie, w czasie studiów na KUL-u, w Duszpasterstwie Akademickim w Zalesiu, w okresie prowadzenia domów rekolekcyjnych w Jarosławiu, a szczególnie w czasie posługi proboszczowskiej w Sośnicy Jarosławskiej i Brzozowie.
O posłudze charytatywnej parafian pisała szczegółowo p. Zofia Cz., Parafianka z Brzozowa w części drugiej „Posługa duszpasterska. Parafia Brzozów”. Tu warto przytoczyć tajemniczą posługę, o której wiedzieli tylko niektórzy parafianie. To ksiądz proboszcz zorganizował pomoc w zakupie i remoncie domku dla wielodzietnej rodziny, a później w wyposażeniu mieszkań dla dzieci. Organizował też różnoraką pomoc w wykształceniu dzieci i w znalezieniu pracy dla ojca rodziny.
Po zmianach w Polsce w 1989 roku pojawiła się możliwość organizowania stowarzyszeń i fundacji. Ksiądz Franciszek odkrył tę wielką szansę, aby dobrzy ludzie mogli się jednoczyć i dlatego w celu wsparcia najbardziej potrzebujących pomocy, podjął się organizacji Fundacji Pomocy Młodzieży im. Jana Pawła II „Wzrastanie”, która powstała 1 lipca 1991 roku w Dynowie.
Ksiądz Franciszek pragnął wspierać dzieło misyjne i konkretnych misjonarzy swoją modlitwą kapłańską, zachętą dzieci i młodzieży w latach posługi katechetycznej i duszpasterstwa akademickiego oraz dorosłych – w czasie posługi proboszczowskiej w Sośnicy jarosławskiej i Brzozowie.
Ks. Franciszek Rząsa od samego początku swojej posługi kapłańskiej uwrażliwiał ludzi świeckich na potrzebę włączenia się w pracę ewangelizacyjną Kościoła. Szczególne wstawiennictwo Patrona – św. Franciszka Ksawerego zapewne wspierało jego posługę duszpasterską pomagając misjonarzom wyjeżdżającym na misje, szczególnie z diecezji przemyskiej. Koła Misyjne z jego inicjatywy powstawały w poszczególnych parafiach diecezji, najczęściej w czasie głoszonych nauk rekolekcyjnych czy też na zaproszenie ks. proboszcza. Miejsca spotkań przyjaciół misji to parafie, gdzie przebywał ks. Franciszek, a najwięcej było ich w Sośnicy Jarosławskiej i Jarosławiu. Spotykano się również na wyjazdach: w Borku Starym, Kalwarii Zebrzydowskiej, Tuchowie, Niechobrzu, Kalwarii Pacławskiej, Dukli.
W kronice Koła Przyjaciół Misji w Matysówce prowadzonej przez panią Czesławę Barańską czytamy:
Wszystko rozpoczęło się w 1975 roku na rekolekcjach w dniach 16 do 30 lipca w Murzasichle, gdzie zebrało się 36 osób z różnych stron Polski. Oprócz ćwiczeń rekolekcyjnych prowadzonych przez ks. Franciszka Rząsę czas rekolekcji przeznaczony był również na konkretne sprawy organizacyjne. Na szczególną uwagę zasługuje list o. Remigiusza Wawro – misjonarza z Zairu, rodem z ziemi rzeszowskiej – do ludzi dobrej woli, który dotyczył niesienia pomocy, tak duchowej, jak i materialnej misjonarzom wyjeżdżającym z Rzeszowszczyzny na misje.
Ksiądz Franciszek wspominał swoje spotkanie z Ojcem św. w 1985 roku, podczas audiencji z grupą turystów z PTTK – otrzymał wtedy przesłanie, wielkie umocnienie na dalszą drogę duszpasterską. Już w tym czasie nastąpiła przemiana duchowa uczestników, z którymi był na audiencji. Turyści poprosili księdza o systematyczne spotkania w Domu Rekolekcyjnym u sióstr Niepokalanek i zaproponowali postawienie krzyża na Tarnicy w 1987 roku, w związku ze zbliżającą się III pielgrzymką Ojca św. do Polski.
Poprzez kontakt z ojcem Izydorem Matuszewskim pochodzącym z Polańczyka (Myczkowa) ks. Franciszek nawiązał bliższą znajomość z ojcami Paulinami. Pogłębiona została ona w czasie studiów na KUL-u, przez liczne spotkania z o. Zachariaszem Jabłońskim. W roku 1972 o. Zachariasz zaproponował ks. Franciszkowi pomoc w posłudze podczas pielgrzymki warszawskiej. Dużo o pielgrzymce mówił także ojciec Izydor Matuszewski. Ksiądz Franciszek został włączony w bardzo liczną grupę młodzieży tzw. „15-tkę”. Posługa obejmowała pomoc w spowiedzi w czasie marszu, konferencje, rozmowy z młodymi. Każdą grupę prowadzili ojcowie Paulini, „15-tkę” prowadził o. Zachariasz. Później, po pielgrzymce urządzano comiesięczne spotkania, na które zapraszał do Lublina o. Zachariasz. Ksiądz Franciszek także włączał się w te spotkania.
Już w roku 1976 wśród pielgrzymów warszawskich znajdowała się grupa rzeszowskich studentów z Akademii Rolniczej, którzy wraz ze swoim duszpasterzem – ks. Franciszkiem oraz ks. Eugeniuszem Królikiem i kilkoma klerykami Seminarium Przemyskiego, podążali na Jasną Górę w grupie młodzieżowej. Wówczas zrodziła się ks. Rząsie myśl: dlaczego dojeżdżać do Warszawy, by pielgrzymować, skoro można z Rzeszowa.
Decydującym momentem, który wpłynął na pielgrzymowanie z Rzeszowa, było osobiste przeżycie jednego z pielgrzymów – studenta z Akademii Rolniczej w Zalesiu – Wiesława Słowika. Złożył on osobisty ślub w czasie pielgrzymki warszawskiej, że jeżeli zastanie jeszcze po powrocie z pielgrzymki ciężko chorą mamę przy życiu, uda się do Matki Jasnogórskiej raz jeszcze, nawet z samego Rzeszowa. Przypomniały się wówczas pragnienia ks. Franciszka o pielgrzymowaniu z Rzeszowa.
W taki sposób tych dwóch niestrudzonych pielgrzymów, ks. Franciszek i Wiesław Słowik, wyruszyło 16 sierpnia 1977 r., by po dziewięciu dniach wędrówki dotrzeć na Jasną Górę, 25 sierpnia. Wówczas na Apelu Jasnogórskim o. prof. Zachariasz Jabłoński powitał, jak wspomina Ks. Franciszek, pierwszą w dziejach Pielgrzymkę z Rzeszowa.
W 1978 roku, 5 sierpnia po raz pierwszy spod Rzeszowskiej Fary wyruszyła zorganizowana grupa pielgrzymkowa licząca 186 pątników. Po uroczystej Mszy św. pożegnał i pobłogosławił pielgrzymów ks. infułat Jan Stączek. 13 sierpnia dołączyła ona na Górze św. Anny pod Mostowem do Pieszej Pielgrzymki Warszawskiej, aby w następnym dniu razem wejść na Jasną Górę. Połączenie z grupą warszawską spowodowało jednak zatarcie odrębności pielgrzymki z Rzeszowa. Wówczas zdecydowano, że w przyszłości wejście na Jasną Górę będzie odbywać się osobno. Organizator – ksiądz Franciszek, wspomina wielkie zaangażowanie pierwszych pielgrzymujących, którzy mimo spartańskich warunków, głęboko przeżyli podążanie do Matki Bożej. Stąd pragnął, by ten trud owocował w trakcie roku formacją Maryjną, aby pielgrzymka była szkołą życia duchowego i religijnego.
W drugiej Pielgrzymce Rzeszowskiej wzięło udział już ok. 600 pątników, których ze względów praktycznych podzielono na dwie grupy: Maryi i Maksymiliana. Liczba pielgrzymów szybko wzrastała: w trzeciej Pieszej Pielgrzymce Rzeszowskiej uczestniczyło 1200 osób, w kolejnych: 2500, 4800, a w 1991 r. nawet 5300 osób. Od roku 1997 pielgrzymka ta liczy ok. 3200 pątników. W związku ze wzrostem liczby pielgrzymów wyniknęła konieczność tworzenia nowych grup.
Ksiądz Franciszek organizował także wiele pielgrzymek autokarowych – najczęściej na Jasną Górę. Były to pielgrzymki dla studentów w czasie duszpasterstwa akademickiego oraz dla parafian z Sośnicy Jarosławskiej i Brzozowa. Po drodze zapoznawał pielgrzymów z sanktuariami czy kościołami, gdzie szczególnie czczona jest Maryja. Podczas jazdy autokarem prowadził modlitwy, szczególnie różaniec z rozważaniami, śpiew, czytanie itp. Doskonale zna tereny, którymi prowadził pielgrzymów, toteż bardzo rzeczowo, ciekawie, czasem humorystycznie przedstawiał miejscowości, przez które się przejeżdżało.
W czasie pobytu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim ks. Franciszek zetknął się z ożywioną po II wojnie światowej formą życia konsekrowanego świeckich w Instytutach. W czasie pobytu w Rzeszowie – Zalesiu jako duszpasterz akademicki spotkał się z osobami zainteresowanymi tą formą życia i apostolstwa w Kościele. Szczególnie w czasie prowadzenia domów rekolekcyjnych w Jarosławiu jeszcze bardziej poznał i pogłębił duchowość Instytutów Życia Konsekrowanego, a także wdów konsekrowanych.
W czasie prowadzenia różnych rekolekcji zamkniętych i posługi w konfesjonale pomagał wielu osobom „wolnym” odkryć swoje powołanie do życia konsekrowanego w świecie. W tym też czasie prowadził wiele dni skupienia dla osób, które włączyły się w taką formę życia chrześcijańskiego.
W 1982 r. przeszczepił do diecezji przemyskiej Instytutu Świeckiego Chrystusa Króla.
W roku 2002, będąc dyrektorem Domu Rekolekcyjnego w Opactwie ss. Benedyktynek w Jarosławiu, ks. Franciszek zaprosił wdowy na pierwsze rekolekcje, po których wyłoniła się pierwsza grupa sześciu wdów deklarujących gotowość poświecenia życia Panu Bogu. Uczestniczyły one co miesiąc w spotkaniach formacyjnych. Po dwóch latach, kiedy ksiądz został skierowany na probostwo do Kolegiaty Brzozowskiej, spotkania odbywały się w Brzozowie. W tym czasie chęć wstąpienia do stanu wdów zgłosiła grupa pań z Brzozowa. Ksiądz rozpoczął formację wstępną dla kandydatek z Brzozowa, jednocześnie przygotowywał pierwszą grupę wdów do konsekracji. Cały czas prowadził comiesięczne dni skupienia i doroczne trzydniowe rekolekcje zamknięte.
W roku 2005, J.E. ks. arcybiskup Józef Michalik dopuścił do obrzędu konsekracji pierwszą grupę sześciu pań. Obrzęd konsekracji odbył się w kaplicy s. służebniczek w Brzozowie Zdroju, przez posługę ks. biskupa Adama Szala. Po dwóch latach grono wdów konsekrowanych powiększyło się o 10 osób. Stan wdów rozwijał się i rozwija nadal.
Ks. Franciszek jest uważany za prekursora stanu Wdów Ordo Viduarum na Podkarpaciu. Jako pierwszy dał początek rozwoju tego stanu, sam przygotował do konsekracji 21 wdów. Z chwilą zakończonej posługi proboszczowskiej w Brozowie, oficjalnie przestał być opiekunem, ale w dalszym czasie prowadził i zapraszał na rekolekcje organizowane 2-3 razy w roku. Prowadził je właściwie do końca życia. Ostatnie rekolekcje w Starej Wsi u o. jezuitów – temacie: „IDŹ DO NIEBA – duchowy drogowskaz ku wieczności”, ks. Franciszek głosił w dniach 29 – 30 września 2020 r czyli na miesiąc przed swoją śmiercią.
Ks. Franciszek zawsze pragnął, aby każdy ochrzczony znalazł swoje miejsce w Kościele. Mówił: w winnicy Pańskiej jest miejsc dla każdego. Szczególną rolę widział wśród świeckich kobiet, które nie wybrały małżeństwa. Ukazywał im drogę rad ewangelicznych w świecie.
Formację duchową dla pięciu dziewic rozpoczął w 2005 roku. Po trzech latach ks. Biskup Adam Szal dokonał pierwszego na Podkarpaciu obrzędu konsekracji dziewic. Do roku 2019, ks. Franciszek przygotował do konsekracji 11 dziewic.
Więcej na temat wdów i dziewic konsekrowanych można przeczytać na stronie: www.konsekrowane.org.pl